Być może niejednemu użytkownikowi polszczyzny przychodziły do głowy pomysły, że kawka wzięła swoją nazwę od czarnego jak kawa upierzenia, a sowa – od tego, że siedzi w ciągu dnia osowiała. Nic podobnego!
Być może niejednemu użytkownikowi polszczyzny przychodziły do głowy pomysły, że kawka wzięła swoją nazwę od czarnego jak kawa upierzenia, a sowa – od tego, że siedzi w ciągu dnia osowiała. Nic podobnego!