Gdyby nazwa gęsi rozwinęła się zgodnie z regułami fonetycznymi, ptak ten ilustrowałby w naszych elementarzach literę „z”, a nie „g”, i onomatopeiczne pochodzenie jego nazwy nie byłoby dla nas takie oczywiste.
Gdyby nazwa gęsi rozwinęła się zgodnie z regułami fonetycznymi, ptak ten ilustrowałby w naszych elementarzach literę „z”, a nie „g”, i onomatopeiczne pochodzenie jego nazwy nie byłoby dla nas takie oczywiste.