Parający się etymologią ludową sądzą, że nazwa śnieżnobiałych psów samojedów wzięła się stąd, że sanie ciągnięte przez nie po śniegu wyglądają, jakby same jechały. Nie wierz etymologom ludowym.
Hiena i balizuar, czyli gdzie się czai świnia
Zoolodzy uznali, że nazwa „balizaur” – brzmiąca, jak gdyby odnosiła się do dinozaura z Bali – nie jest odpowiednim określeniem dla azjatyckiego krewnego naszego borsuka, i zmienili ją na… „balizuara”. Jak się okazuje, owa „kosmetyczna” zmiana podyktowana była etymologią tego słowa.
Wąsaty sznaucer
Jeśli masz u pyska bujne wąsiska, to zwać cię sznaucerem będą ludziska.
O cietrzewiu, który głuszcem był
Wiele wskazuje na to, że cietrzew okradł głuszca. Z imienia. Są na to dowody – dźwiękowe i słownikowe. Co więcej, cietrzew nie działał sam. Jarząbek i bażant też maczali w tym pazury.
Oswojony mastif
Sile i rozmiarom albo funkcji stróża zawdzięcza mastif swoją nazwę.
Aztecka czakalaka
Jeśli lubisz egzotyczne ptaki, nie możesz pominąć czakalaki. Ostrzegam tylko, że głośno krzyczy, a w głosie nie ma żadnej słodyczy.
Żmija, ziemniak i poziomka albo gdzie Ziemianin znajdzie ziomka
Nazwa, jaką nosi żmija, powstała w wyniku działania tabu. Gadowi temu przypisywano właściwości magiczne i nie wymawiano jego właściwego imienia, aby nie ściągnąć na siebie nieszczęścia.
Łajka szczekaczka
Nie łaj łajki, że szczeka. Taką ma naturę, co potwierdza jej nazwa.
Bardzo szybki chart i borzoj
„Chart” etymologom psikusy płata, wciąż nie mają pewności co do jego rodowodu. Za to nazwa charta długowłosego – „borzoj” – okazała się bardzo, bardzo prosta do objaśnienia.
Pluskający się pudel
Choć współczesne pudle nie wyglądają, jakby lubiły taplać się w kałuży, to z kałużą – tą angielską – mają wiele wspólnego.
Co łączy basseta z basistą?
Basseta nie nazwano tak dlatego, że basem szczeka, ale dlatego, że jest niski – jak bas.
O psie, który napsocił
Etymolodzy wskazali wiele tropów prowadzących do przodka „psa”, ale nie wiedzą, który z nich jest właściwy. Łączą go to z pradawną nazwą zwierzęcia domowego lub owcy, to z „pstrągiem”, to z „pisuarem”. Ale nie psioczmy, przynajmniej teraz możemy przebierać w hipotezach.