W wielu językach indoeuropejskich robak, wąż i smok nosiły wspólną nazwę. W polszczyźnie gwarowej pod pojęciem robak kryć się mogły też inne zwierzęta, takie jak żaba, jaszczurka, szczur, jeż, kuna, kura, gęś i wilk.
Robak to bardzo pojemne słowo. Dziś w języku potocznym oznacza ono głównie drobnego pełzającego bezkręgowca, na przykład owadzią larwę żyjącą w ziemi lub lęgnącą się nam czasem w mące czy kaszy, albo glistę lub innego pasożyta w jelitach człowieka czy zwierząt, albo też czasem owada w dorosłej postaci, zwłaszcza biegającego i dokuczliwego, ale w polszczyźnie gwarowej pod pojęciem robak kryć się mogły również takie stworzenia, jak wąż, żmija (czyli wąż jadowity), jaszczurka, żaba, ropucha, mysz, szczur i inny gryzoń, wszelki mały ssak, jak na przykład jeż, kuna, łasica i tchórz, oraz takie ptaki, jak kura, gęś i gołąb, a ponadto także wilk i… smok.
Robak-chrobak, bo chrobocze
Pierwotnie nazwa robak musiała jednak odnosić się do stworzenia, które wydaje chrzęszczące, trzeszczące odgłosy, a wskazuje na to jej etymologia. Robak bowiem, notowany w staropolszczyźnie i gwarach także jako chrobak, wyprowadzany jest od prasłowiańskiego czasownika *chrobati, który kontynuowany jest w naszym języku przez chrobotać. Czyli ma robak dźwiękonaśladowczy rodowód. Ale można się także spotkać z próbą wywodzenia tej nazwy od starogreckiego kárabos ‘żuk, chrząszcz’, od którego pochodzi znany nam skarabeusz – ta etymologia jednak odrzucana jest przez większość językoznawców.

Kolebką robaka były najprawdopodobniej dialekty Słowian zachodnich, gdyż znają go jeszcze tylko języki czeski, słowacki, ukraiński i białoruski, przy czym do tych dwóch ostatnich trafił on przypuszczalnie – jak twierdzą liczni badacze – z polszczyzny.
Innosłowiańscy krewni robaka mają jednak węższe znaczenie. Czeski chrobák to współcześnie przede wszystkim ‘żuk’, a jego słowacki kuzyn o takiej samej postaci to ‘chrząszcz, żuk’ (żuk to rodzaj chrząszcza). Z kolei ukraiński chrobak to głównie ‘drobny bezkręgowiec żyjący w ziemi, larwa’, natomiast robaki pasożytujące w ciele człowieka lub zwierzęcia po ukraińsku nazywają się inaczej: czerwjaky lub potocznie hłysty (co odpowiada polskiemu glisty). Czerwjak, powiązany etymologicznie z naszym czerwiem, to także synonim chrobaka. Podobne znaczenia jak ukraiński chrobak ma też białoruski rabak, przy czym jest to nazwa dialektalna, w języku ogólnym zaś funkcjonuje określenie czarwiak. Również Czesi i Słowacy, a także niemal wszyscy pozostali Słowianie, określają robaka słowem spokrewnionym z czerwiem.
Czerw, któremu zawdzięczamy czerwiec i czerwień
Nasz czerw odnosi się współcześnie do larwy muchówek i błonkówek oraz larwy pszczoły, ale dawniej miał on szersze znaczenie ‘robak’, odziedziczone nie tyle z prasłowiańszczyzny, co z jeszcze odleglejszej epoki praindoeuropejskiej. Czerw, któremu zawdzięczamy nazwę szóstego miesiąca w roku i drugiego koloru naszej flagi, ma bowiem bardzo stary rodowód.
Słowo to powiązane jest etymologicznie z takimi niesłowiańskimi nazwami robaka, jak np. litewskie kirmis, łotewskie cirmis, perskie kirm, staroirlandzkie cruim, albańskie krimb (w praindoeuropejskiej formie, rekonstruowanej jako *kʷŕ̥mis, występowało miękkie k, które na gruncie prasłowiańskim dawało regularnie miękkie cz).
I co ciekawe, w niektórych z tych języków nazwa robaka również nadawana była innym stworzeniom. Na przykład przywołane tu litewskie kirmis mogło oznaczać też węża, żmiję, a nawet smoka. Co więcej, to właśnie w znaczeniu ‘wąż’ owa litewska nazwa została zapożyczona do języka fińskiego (jako käärme). Podobnie wspomniana wyżej perska nazwa robaka mogła odnosić się też do węża i smoka (bo granica między wężem i smokiem często była płynna).
Robaki i węże naszych krewnych językowych

W języku naszych praindoeuropejskich przodków funkcjonowała także druga, bliska fonetycznie, nazwa robaka (*ṷr̥mis), która również w niektórych dialektach przenoszona była na beznogie gady. Badacze wywodzą ją od praindoeuropejskiego rdzenia *ṷer– o znaczeniu ‘zginać, wykrzywiać, skręcać’, co pozwala widzieć w niej aluzję do kształtu i sposobu poruszania się robaków.
Do kontynuantów tej pradawnej nazwy zalicza się np. francuskie ver, włoskie verme, rumuńskie vierme i ich bezpośredni łaciński przodek vermis ‘robak’ (od niego pochodzi stosowana w dawnej zoologii nazwa Vermes, pod którą rozumiano typ bezkręgowców takich, jak obleńce, płazińce, wstężniaki i pierścienice), staroruskie wiermije ‘robactwo, szarańcza’, ukraińskie dialektalne wermjanyj ‘barwiony czerwiem’, litewskie var̃mas ‘owad, komar, giez’, gockie waúrms ‘robak, wąż’, staronordyckie ormr ‘wąż, robak’ (Ormr to postać ze staronordyckiej sagi „Morkinskinna”), norweskie orm ‘robak’ (bokmål), ‘wąż’ (nynorsk i dialekty), szwedzkie orm ‘wąż’, niemieckie Wurm ‘robak, czerw, glista; (poet.) żmija, gad, smok’, staroangielskie wyrm, wurm ‘wąż, smok, robak’ oraz angielskie worm ‘robak’ (w mitologii germańskiej linnorm/ lindorm/ Lindwurm/ lindworm/ lindwyrm to smok o wężowatym ciele).
Działanie tabu
Za skojarzenie węży z robakami odpowiada zapewne wygląd tych gadów, ich obłe beznogie ciało i podobne pełzające ruchy, a także bliski związek z ziemią. Zarówno robaki, jak i węże należały w oczach naszych praindoeuropejskich przodków do kategorii zwierząt najniższego świata, do którego odnosiły się też pozostałe gady, płazy, myszy, szczury i inne gryzonie, krety, wydry, bobry, kraby, ryby oraz owady takie, jak mucha, giez, osa, szerszeń, pchła, wesz.
Nazwy tych zwierząt – postrzeganych jako groźne albo mających rytualne znaczenie i odgrywających ważną rolę w mitologii poszczególnych plemion – nierzadko podlegały tabuizacji, co przejawiało się w zastępowaniu ich innym, „bezpieczniejszym” określeniem. Efektem działania tabu może być właśnie przenoszenie na węża, żmiję nazwy robaka. Możliwe, że i sam robak – czyli ‘ten, który chrobocze’ – jest określeniem eufemistycznym, mającym zastąpić pierwotną nazwę tego wprawdzie małego, ale czasami groźnego stworzenia (o tym, że z robakiem należało się liczyć, świadczy notowane w Małopolsce wierzenie, według którego wykopany podczas zimowej orki robak to dusza pokutująca, w związku z czym nie wolno go zabijać).
Rodzina węża, węgorza i wągra

Ciekawym przykładem nazwy, która odnosić się mogła zarówno do węża, jak i robaka, jest także praindoeuropejski przodek (*angṷhi-) ni mniej, ni więcej, tylko naszego węża (pisałam kiedyś o nim tutaj). Co więcej, ów pradawny rdzeń tkwiący w wężu obecny jest także w węgorzu (ryba nosząca tę nazwę postrzegana była jako gad, wodny wąż) i wągrze. We współczesnej terminologii zoologicznej wągier oznacza larwę niektórych gatunków tasiemca, ale w prasłowiańszczyźnie słowo to miało szersze znaczenie, które rekonstruowane jest jako ‘robak, larwa (pasożytująca w ciele zwierzęcia)’.
Do najbardziej interesujących spośród licznych krewnych węża, węgorza i wągra zalicza się np. dolnołużyckie huž ‘wąż, robak’, rosyjskie uż ‘zaskroniec’, chorwackie ugrk ‘chrząszcz skórnik, poczwarka gza bydlęcego’, niemieckie Engerling ‘pędrak’, Unke ‘kumak (gatunek płaza)’, łacińskie anguilla ‘węgorz’ (które służy w charakterze naukowej nazwy węgorza europejskiego).
Najgorszy robak to dzika świnia
Jak widać, robaki i węże bardzo często jedno miały imię. W naszym języku nazwa robaka zyskała szczególnie szerokie znaczenie, obserwowane zwłaszcza w północnej części Polski: w Wielkopolsce, na Mazowszu, Kujawach, Warmii, Mazurach oraz Pomorzu. W niektórych regionach słowo robak stawało się wręcz synonimem zwierzęcia, o czym świadczyć może taki słownikowy cytat gwarowy, jak: „F tem leszie su rozne robaki: dobre i liche. Nagorsi robak – to dżika szfina”.
Robaczek świętojański, spermatyczny i robak w głowie
Robak to najczęściej w naszym odczuciu słowo nacechowane pejoratywnie, ale po zdrobnieniu – jako robaczek – nabiera dla nas sympatyczności, a nawet czułości, stając się pieszczotliwym określeniem ukochanej osoby.
Świecące nocą świetliki najwyraźniej budziły ciepłe uczucia u naszych przodków, bo nazwano je zdrobniale robaczkami świętojańskimi, a nie robakami, choć ich bezskrzydłe samice przypominają larwy. Niegdyś mieliśmy też robaczki spermatyczne, ale nie było to określenie entomologiczne, tylko nazwa plemników. Od robaczka pochodzi również nazwa wyrostka robaczkowego, który kiedyś nazywany był także robakowatym.

W ciele mamy też innego, „niezdrobnionego”, robaka: tak nazywa się środkowa część móżdżku, która odpowiada m.in. za koordynację ruchową i pionową postawę ciała. Ów robak nie działa jak należy, gdy „zalewa się” go alkoholem, a zbyt częste traktowanie go wodą ognistą powoduje jego trwałe uszkodzenie i nawet zanik. Niektórzy sądzą nawet, że to do tego anatomicznego robaka nawiązuje frazeologizm zalewać robaka, ale to zbyt daleko posunięta geneza (robak jest tutaj metaforą zgryzot, problemów).
W każdym razie dbajmy o swojego robaka w głowie i spójrzmy życzliwym okiem na tego pełzającego czy biegającego po ziemi – on też chce żyć.
Bibliografia:
- Boryś W. (2010), Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków.
- Brückner A. (1985), Słownik etymologiczny języka polskiego, wyd. IV, Warszawa.
- Hellquist E. (1922), Svensk etymologisk ordbok, Lund.
- Karłowicz J. (1907), Słownik gwar polskich, t. V, Kraków.
- Karłowicz J., Kryński A., Niedźwiedzki W. (1912), Słownik języka polskiego, t. V, Warszawa.
- Klein E. (1967), Etymological Dictionary of the English Language, vol. II, Amsterdam–London–New York.
- Machek V. (1968), Etymologický slovnìk jazyka českého, druhé, opravené a doplněné vydáni, Praha.
- Maciołek M. (2012), Kształtowanie się nazw owadów w języku polskim. Procesy nominacyjne a językowy obraz świata, Katowice.
- Mallory J. P., Adams D. Q. (2006), The Oxford Introduction to Proto-Indo-European and the Proto-Indo-European World, Oxford.
- Sławski F. (1952–1956), Słownik etymologiczny języka polskiego, t. I, Kraków.
- Гамкрелидзе Т. В., Иванов В. В. (1983), Индоевропейский язык и индоевропейцы. Реконструкция и историко-типологический анализ праязыка и протокультуры, ч. II, Тбилиси.
- Етимологiчный словник української мови (2012), гол. ред. О. С. Мельничук, т. 6, Київ.
- Этимологический словарь славянских языков. Праславянский лексический фонд (1981), под ред. О. Н. Трубачева, вып. 8, Москва.
- Ященко Р. В., Амбарцумян А. А. (1999), К вопросу о терминах, связанных с карминным красителем, с точки зрения энтомолога и филолога, «Вестник Восточного Института», т. 5, № 1 (9), Санкт-Петербург, s. 55-77.

Och jak milo, ze pojawil sie kolejny artykul – bardzo ciekawy, jak zwykle.
Dziękuję! Też mi się miło zrobiło! 🙂