Najpierw był kur, a potem kura, a później kogut przepędził kura i rządy przejęła kura. Kogut tak się zamaskował, że mało kto podejrzewa, iż kokoszka to jego siostra bliźniaczka.
Wielkimi krokami zbliża się nowy rok! Chiński nowy rok. Wkrótce skończy się panowanie Małpy, a zacznie się panowanie Koguta. Z tej oto okazji opowiem dziś o pochodzeniu nazwy owego króla kurników.
Słowo kogut należy do grupy leksemów o zasięgu północnosłowiańskim, przy czym u Słowian wschodnich funkcjonuje ono jedynie w gwarach: czeskie kohout, słowackie kohút, dolnołużyckie dawne kogot, rosyjskie dialektalne kogut, ukraińskie dialektalne kohut, białoruskie dialektalne kahut. Wschodnio- i południowosłowiańskie ogólne nazwy koguta natomiast związane są z czasownikiem o znaczeniu ‘piać’, np.: rosyjskie pietuch, ukraińskie piwen’, serbsko-chorwackie petao, pijetao, bułgarskie peteł. Podobne formy znane są też gwarom polskim: piejak, pietuch, piewun.
Co się zaś tyczy koguta, wcześniej uważano, że przywędrował on do nas z języka czeskiego, ale obecnie pogląd ten jest odrzucany. Kogut jest nasz rodzimy, polski!
Od kokota do koguta
Słowo to etymolodzy interpretują jako wtórne przekształcenie prasłowiańskiej nazwy koguta *kokotъ, która opiera się na onomatopeicznym rdzeniu koko-, naśladującym głos kury, koguta. Na tym samym rdzeniu oparty jest też wyraz kokosz ‘kura, kwoka’ (dziś w użyciu głównie pochodna, pierwotnie deminutywna, forma kokoszka), który kontynuuje prasłowiańskie *kokošь oznaczające pierwotnie ‘kurę’ i ‘koguta’.

Dźwiękonaśladowczy charakter mają też nazwy koguta w innych językach indoeuropejskich, np.: łacińskie coccus, gallus, francuskie coq, angielskie cock, niemieckie dialektalne gockel, staroindyjskie kukkuṭáḥ.
Zmierzch kura, rządy kury
Kogut wyparł szeroko niegdyś rozpowszechnionego kura. Wyraz kur stanowi kontynuację prasłowiańskiego *kurъ ‘kogut’, które także uważane jest za twór dźwiękonaśladowczy, imitujący głos ptaka. (W gwarach polskich i rosyjskich onomatopeja kur-kur! służyła do wabienia lub odpędzania drobiu; w gwarach ukraińskich przywoływano w ten sposób indyki). Obecnie stare słowiańskie imię kur noszą dumnie przedstawiciele kilku egzotycznych gatunków ptaków z rodziny kurowatych, np. kur bankiwa, uważany za dzikiego przodka kury domowej.
No właśnie: kura! Skąd się wzięła? Jak nietrudno się domyślić, kura od kura pochodzi, a bardziej precyzyjnie: kura kontynuuje prasłowiańską formę *kura, stanowiącą formę żeńską z przyrostkiem *-a od znanego nam już prasłowiańskiego *kurъ. Czyli najpierw był kur-kogut, a później kura (tutaj kura przegrywa, ale w sporze z jajkiem wciąż jeszcze ma szansę wygrać).

Kogucie pienie w przekładzie
Na zakończenie zdradzę, że polski kogut nie zawsze robił kukuryku. Początkowo onomatopeja naśladująca głos naszego dzisiejszego bohatera miała w języku polskim postać kokoryku. Polszczyźnie znany był także czasownik kokorekać, kokorykać ‘piać, wydawać głos ku-ku-ry-ku’. Dzisiaj używamy formy kukurykać.
A czy koguty rzeczywiście pieją kukuryku? Zależy od słuchacza. Na przykład dla Rosjan kogucie pienie to kukarieku, dla Hiszpanów – quiquiriquí, dla Francuzów – cocorico, dla Niemców – kikeriki, dla Norwegów – kykkeliky, dla Islandczyków – gaggalagó, dla Anglików – cockadoodledoo, dla Finów – kukkokiekuu. Najlepiej więc oddajmy głos samym kogutom:
Bibliografia:
- Boryś W. (2010), Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków.
- Karłowicz J. (1906), Słownik gwar polskich, t. IV, Kraków.
- Słownik polszczyzny XVI wieku (1976), red. K. Wilczewska, t. X, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk.
- Sławski F. (1958–1965), Słownik etymologiczny języka polskiego, t. II, Kraków.
- Sławski F. (1966–1969), Słownik etymologiczny języka polskiego, t. III, Kraków.
- Этимологический словарь славянских языков. Праславянский лексический фонд (1983), под ред. О. Н. Трубачева, вып. 10, Москва.
- Этимологический словарь славянских языков. Праславянский лексический фонд (1987), под ред. О. Н. Трубачева, вып. 13, Москва.
Ilustracje:
Do zilustrowania artykułu wykorzystałam prace należące do domeny publicznej. Ich autorzy to: 1., 4. E. Traviès; 2. L. J. Fitzinger; 3. J. G. Keulemans.

W książce z 1997 roku „Encyclopedia of Indo-European Culture” Jamesa P. Mallory’ego i Douglasa Q. Adamsa na stronie 272 natknąłem się na zestawianie rosyjskiego «коготь», które oznacza «pazur», z praindoeuropejskim określeniem na «hak» – https://tiny.pl/v9h1w8g6 Na rosyjskim Wikitionary zestawiono to z białoruskim «ко́каць». A więc byłoby kog- i kok-. Może jednak kogut i kokot nie są dźwiękonaśladowcze?
Mallory i Adams uznają pokrewieństwo rosyjskiego „kogot’” ‘pazur’ z angielskim „hook” ‘hak’, ale nie łączą ich w żaden sposób z polskim „kogutem”. Co więcej, nie rekonstruują wspólnej praindoeuropejskiej nazwy oznaczającej ‘samca kury’, wyjaśniając (w haśle „cock”), że wiele indoeuropejskich nazw koguta ma czysto onomatopeiczne pochodzenie.
Ale rzeczywiście istnieje hipoteza łącząca „koguta” z rosyjskim „kogot’”. Nie zyskała ona jednak aprobaty wśród etymologów. Przeciwko niej przemawia między innymi brak paraleli semantycznych, czyli – mówiąc mniej naukowo – brak przykładów nazw koguta, które wywodziłyby się od słowa oznaczającego ‘pazur, szpon’. Można natomiast wskazać wiele nazw motywowanych dźwiękami wydawanymi przez tego ptaka.
Co się zaś tyczy białoruskiego „kokac’” („кокаць”), „kokoc’” („кокоць”), to jest ono tożsame etymologicznie z rosyjskim „kogot’”, przy czym nie ma między badaczami zgody co do tego, czy wspólny przodek owych wyrazów miał dwa „k”, jak w białoruskiej nazwie, czy może „k” i „g”, jak w rosyjskiej. Więcej jest chyba jednak zwolenników tej drugiej wersji. Białoruskie „kokac’”, „kokoc’” (w których prawdopodobnie doszło do upodobnienia na odległość «k…g → k…k») i rosyjskie „kogot’” pochodzą od prasłowiańskiego „kogъtъ”, natomiast polskie „kogut” – od odrębnego etymologicznie prasłowiańskiego „kogutъ”. Takie jest stanowisko większości językoznawców.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!
Ciekawe 🙂
A dziękuję 🙂
Ciekawe jest i to, że łacińskie cura oznacza troskę, opiekę, dbałość o kogoś itp. czyli było nie było przymioty ptasiej mamy – kury kwoki, a bywa,że kwoka to synonim zaangażowanej gospodyni. Zresztą francuska kokoszka jest źródłem (przez kalkowanie) polskiego, rzekomo wielce ordynarnego wulgaryzmu.