Motyl się mota, ćma się brata z ciemnością, gąsienica – z wąsami, a poczwarka jest efektem czarów (natury). A Ty daj się porwać czarowi etymologii!
Wiewiórka — pradawna „wiercipięta”
Nasi odlegli praindoeuropejscy przodkowie językowi uznali, że wiewiórkę najlepiej charakteryzuje jej ruchliwość, dlatego nazwę tego zwierzątka utworzyli od tego samego rdzenia, który dał „wiertarkę”.
Węgorz — rybi wąż z protezą
Nasi praprzodkowie uważali węgorze nie za ryby, ale za wodne węże. Takie przekonanie wiązało się nie tylko z wężowatym wyglądem tych ryb, ale także z ich umiejętnością pełzania po lądzie i ich toksycznymi właściwościami.
Czy słoń był kiedyś lwem?
Krążą plotki, że nasi słowiańscy przodkowie językowi przypisali słoniowi przez pomyłkę turkijską nazwę lwa i przekształcili ją po swojemu na skutek wtórnego skojarzenia z rodzimym słowem kontynuowanym w polszczyźnie przez „osłonić”.
Salamandra — ognista „dżdżownica”
Salamandra lubi deszcz: w wilgotne dni opuszcza swoje ukrycie i łatwo ją wtedy spotkać. Odzwierciedlają to południowosłowiańskie nazwy tego płaza, wywodzące się od słów oznaczających deszcz lub wilgoć. My od deszczu nazwaliśmy inne zwierzątko – dżdżownicę.
O czym brzęczą pszczoła i truteń?
„Pszczoła” była pierwotnie „pczołą”. Forma z dodatkowym „sz” pojawiła się na Mazowszu i upowszechniła w innych regionach Polski w drugiej połowie XVI wieku, ale Mikołaj Rej z Nagłowic – pisarz małopolskiego pochodzenia – używał wyłącznie postaci z nagłosem „pcz”.
Żubr — zmodyfikowany fonetycznie
Na żubra mówiono niegdyś zubr, ząbr i ząbrz. Uczeni, którzy zjedli zęby na etymologizowaniu, sądzą, że w nazwach tego zwierza tkwi „ząb”.
Jak pisklę zostało ptakiem
Etymologia słowa „ptak” wskazuje na to, że pierwotnie było ono używane w stosunku do młodych ptaków, piskląt.